PIŁA - Przekręt ze stali
Ponad 13,5 miliona złotych stracił polski koncern stalowy na finansowych operacjach kierowniczki pilskiej hurtowni.Oskarżona dobrowolnie poddała się karze. Prokurator zgodził się na wyrok 4 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 6 lat, zakaz zajmowania przez 5 lat stanowisk związanych z odpowiedzialnością materialną oraz 6000 złotych grzywny. O ostatecznym wymiarze kary zadecyduje jednak sąd.
Zyski, które przynosiła pilska hurtownia, były spore. Nic więc dziwnego, że centrala nie miała żadnych zastrzeżeń do 32-letniej kierowniczki. Zaufanie budzili także pozyskani przez nią kontrahenci - dwóm spośród nich zwiększono nawet limit kredytowy do ponad 400 tysięcy złotych. Firmy chętnie z tego przywileju skorzystały, ale już po kilku miesiącach z solidnych kontrahentów stały się wielkimi dłużnikami; obydwie przekroczyły go o kilkanaście milionów złotych.
Każde przekroczenie limitu kredytowego przez kontrahenta, powinno być natychmiast wykryte i zablokowane przez firmowy system komputerowy. Jak się okazało, system był sprawny, ale Agnieszka K. za towar wart miliony złotych wypisywała ręcznie zwykłe wuzetki, których nigdzie nie rejestrowała. Jak zeznała później w prokuraturze, zrobiła to pod wpływem odgórnej presji na osiąganie wysokich obrotów.
Prokuratura uznała zeznania Agnieszki K. za mało wiarygodne, gdyż udowodniono jej także inne przestępstwo - wystawianie fikcyjnych faktur. W efekcie jej pracodawca stracił kolejne 230 tysięcy złotych.