Eksburmistrz przed sądem
Krzysztof P., do niedawna burmistrz Rydzyny stanie przed sądem. Jest oskarżony o oszustwa przy rozliczeniach służbowych delegacji oraz posługiwanie się sfałszowanym dokumentem. - Łącznie ciążą na nim cztery zarzuty. Nie są one zbyt ciężkie. W przypadku rozliczeń w grę wchodzą kwoty ledwie przekraczające 100 złotych - wyjaśnia Zygmunt Przytulski, wiceprezes Sądu Rejonowego w Lesznie. Za podobne przestępstwa grozi jednak kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności. - Sąd z pewnością weźmie też pod uwagę, że w chwili gdy miało dojść do popełnienia przestępstwa oskarżony był burmistrzem. Bywa, iż w podobnych przypadkach orzeka się czasowy zakaz piastowania stanowisk w organach służbowych - wyjaśnia Przytulski, zaraz jednak dodaje - Na razie to tylko spekulacje. Krzysztof B. nie został uznany winnym. Jest jedynie oskarżony. Były burmistrz już wcześniej miał kłopoty z prawem. Odpowiadał za przedłożenie fałszywego dokumentu w Urzędzie Skarbowym. Z Krzysztofem P. nie udało nam się skontaktować.