Michael Jackson: Od cherubinka do potwora

Kiedyś nazywano go królem. Królem popu, bo nikt inny nie sprzedawał tylu płyt (ponad 210 milionów w całej karierze!), nikt nie nagrywał takich przebojów i nikt nie kręcił tak widowiskowych teledysków. Gdy był na szczycie, śpiewał nawet o tym, że u człowieka nieważny jest kolor skóry, choć sam wydawał majątek na operacje mające uczynić go białym. To zniszczyło jednak tylko jego zdrowie. Karierę złamał mu skandal związany z oskarżeniami o pedofilię. Od niedawna Michael co jakiś czas przebąkuje o wielkim powrocie, ale z przecieków z jego pilnie strzeżonej prywatności wynika raczej, że w tak katastrofalnej kondycji psychicznej i fizycznej jeszcze nie był. Czy to definitywny koniec Jacko?



794 |897 |1751 |1484 |1054 |532 |1976 |860 |1166 |1875 |