Oskarżony strażnik miejski
Jak dowiedział się DZ, jeden z funkcjonariuszy Straży Miejskiej w Rybniku wszedł w zatarg z prawem. Mundurowy ma 32 lata, jego kłopoty zaczęły się nocą z 3 na 4 czerwca. Mundurowy przebywał wtedy w restauracji Ludowa w Rydułtowach (oczywiście prywatnie). Jak twierdzi wodzisławska Prokuratura Rejonowa, w pewnym momencie usiłował ukraść stamtąd torebkę wartą 50 złotych, w której znajdowały się dowód osobisty, paszport, legitymacja ubezpieczeniowa oraz dwie pary kluczy. Próbował ukraść też kurtkę skórzaną wartą 200 złotych. Nie powiodło mu się, ponieważ został zatrzymany przez ochronę lokalu. Tej nocy strażnik był pijany, miał we krwi 1,96 promila alkoholu.