Polskie alpejki - choć nękane przez pecha - liczą na dobre rezultaty
Jest takie powiedzenie: w narciarstwie alpejskim kontuzje albo się miało, albo się ma, albo będzie się mieć. Niestety, to prawda - wzdychał na zorganizowanej wczoraj konferencji prasowej menedżer polskiej kadry alpejek Andrzej Karasiński. Lista wymienianych przezeń przypadków losowych, które dotknęły w trakcie przygotowań nasze zawodniczki była długa, ale nie zagłuszyła optymistycznych refleksji. -